środa, 16 stycznia 2019

Na początku stycznia dostałam paczkę po, której bardzo się wzruszyłam

Na początku stycznia 2019 roku dostałam paczkę się -  bardzo wzruszyłam się . 

Dostałam świąteczną paczkę od jednego z uczestników wycieczki do Rzymu w październiku 2018. W paczce była piękna bombka własnoręcznie wykonana, czekolada, ciastka i różaniec. Wiem, że było to zrobione prosto z serca.
Mateusz, młody mężczyzna bardzo niepełnosprawny ( niepełnosprawność sprzężona, również intelektualna) z domu Pomocy społecznej. Na wyjazd składali się wszyscy. Na wózku siedział w pozycji półsiedzącej. Na pewno było mu ciężko, ale nigdy nie narzekał. Zawsze uśmiechnięty. Oczywiście podróżował z opieką.
Dlaczego o tym piszę? Ponieważ widzę sens swojej działalności. Ubolewam, że nie wszyscy mogą ze względów nie tylko zdrowotnych pozwolić sobie na wyjazd. Wiele razy o tym mówiłam, że wyjazdy te mają nie tylko walory poznawcze, ale również są formą terapii społecznej dzięki której osoby niepełnosprawne przełamują bariery.
Dziękuję bardzo Mateusz. Do zobaczenia